Media O Nieruchomościach | Dwa Pokoje

Archiwum dla kategorii: ‘Media o nieruchomościach’

Ceny mieszkań najtańsze od lat?

Po raz kolejny media serwują nam artykuł na temat rynku nieruchomości, który ma na celu nagonienie popytu. Tym razem eGospodarka raczy nas jakże sensacyjną wiadomością: “Ceny mieszkań w największych polskich aglomeracjach spadły do niespotykanego od lat poziomu“. Postanowiłam więc zbadać jak kształtowały się ceny mieszkań kilka lat temu i porównać je z dzisiejszymi.

Ale wróćmy na moment do komentowanego artykułu “Rynek nieruchomości w Polsce - maj 2009″. Dowiadujemy się z niego, że obecne średnie ceny ofertowe mieszkań powróciły do poziomu z kwietnia 2007 roku, czyli na dobrą sprawę, półmetku boomu na rynku nieruchomości. Nie wiem zatem skąd autorom wziął się ten “poziom niespotykany od lat”.

Dla mnie poziom cen niespotykany od lat to poziom z lat 2005-2006, kiedy ceny mieszkań były, moim zdaniem, adekwatne do zarobków przeciętnego Polaka. Natomiast ceny z roku 2007 są nadmuchane do granic przyzwoitości i póki co nie ma się co cieszyć, że “powróciliśmy” do tego poziomu.

Jak zatem kształtowały się ceny mieszkań przed laty? W archiwum Gazety natrafiłam za ciekawy artykuł ze stycznia 2006 roku pt. “Nowe mieszkania i domy budowane przez developerów w Poznaniu i powiecie”, prezentujący zestawienie cen mieszkań deweloperskich w tamtym okresie. Poniżej przedstawiam porównanie z rokiem 2009.

Styczeń 2006 rok.

Średnie ceny mieszkań deweloperskich w Poznaniu kształtowały się na poziomie 3000-3300 zł za m2. Najtańsze 2699 zł/ m2 (Naramowice), najdroższe 4200 zł/ m2 (również Naramowice).

Marzec 2009 rok.

Średnie ceny w granicach 6000 zł/ m2, najtańsze 4200 zł/ m2 (Wilda), najdroższe nawet 15 000 / m2 (Centrum).

Jak widać obecne ceny mieszkań deweloperskich są prawie dwukrotnie wyższe od cen sprzed 3 lat. A zatem entuzjazm dziennikarzy eGospodarki z nieprawdopodobnego wręcz spadku cen do poziomu z 2007 r. jest dla mnie niczym innym jak próbą przemycenia między wierszami przesłania “kupuj teraz, bo nie może być już taniej”. Ale jak widzimy, może być taniej, i to znacznie taniej.

Po raz kolejny apeluję aby sceptycznie podchodzić do wszelkich raportów, artykułów, prognoz publikowanych w mediach. Odnoszę wrażenie, że zdecydowana większość z nich ma charakter sponsorowany, a jedynym ich celem jest napędzanie zysku deweloperom i instytucjom udzielającym kredytów. Bo przecież jeśli nie będzie transakcji, to nie będzie prowizji, a do tego jak widać powyższe firmy nie chcą za wszelką cenę dopuścić.

Tags: ,

Kolejna manipulacja z serii - kupuj teraz, bo będzie drożej.

W zeszłym tygodniu natknęłam się na ciekawy artykuł w Dzienniku i nie mogłam odmówić sobie skomentowania go tutaj pokrótce. A oto i on:

Kup mieszkanie, bo ceny pójdą w górę - Dziennik, 20.05.2009.

Najbardziej interesującym punktem tegoż jakże króciutkiego artykułu jest teza, a właściwie głębokie przekonanie autora (powołującego się na analityka Home Broker), że za 1,5-2 lat zabraknie mieszkań i ceny znów poszybują w górę. Dodatkowo autor zaznacza, że jeszcze tylko do połowy 2009 roku mieszkania powinny leciutko tanieć, a w połowie przyszłego roku ceny nieruchomości znów ruszą w górę.

Podobnych artykułów mieliśmy okazję już się naczytać 2 lata temu, kiedy to wmawiano nam, że ceny mieszkań będą rosnąć w nieskończoność. Jak się jednak okazuje, ceny mogą też spadać, czego nawet obecnie “analitycy” nie chcą oficjalnie przyznać.

Na co warto zwrócić uwagę w tym artykule? Przede wszystkim na fakt, iż autor powołuje się właśnie na “analityka” Home Broker - czyli firmy, która zajmuje się pośrednictwem w zakresie sprzedaży/ kupna nieruchomości. Nic więc dziwnego, że “analityk” sugeruje nam w podtekście aby szybciutko kupować mieszkanie, przecież od tego zależy jego prowizja. Im więcej osób uwierzy w przesłanie tego artykułu tym więcej takie firmy jak Home Broker zarobią. Proste.

Szkoda tylko, że Dziennik nie zamieścił pod artykułem notki, że jest to artykuł sponsorowany…

Temu podobne artykuły w roku 2007 wręcz zalały wszystkie media, od prasy brukowej po poważne programy dla inwestorów. I rzeczywiście udało się wtedy mediom rozpętać piekło (czyt. boom na rynku nieruchomości). W tamtym czasie było jednak dużo łatwiej namówić Polaków do szaleńczego kupowania mieszkań choćby ze względu na łatwą dostępność kredytów hipotecznych.

Mam nadzieję, że my - osoby planujące zakup mieszkania - będziemy podchodzić do takiej nagonki medialnej z dużą dozą rezerwy, zwracając uwagę na to kto kryje się za cytowanymi analizami. Jeśli pojawiają się analitycy np. Open Finance czy Home Broker to powinna się nam od razu zapalić “czerwona lampka”, że ktoś planuje ubić na naszej łatwowierności dobry interes.

Myślę, że w chwili obecnej nie ma żadnych przesłanek, które pozwalałyby myśleć, że ceny mieszkań lada dzień poszybują w kosmos. Ale to już temat na osobny wpis.

A zatem przesłaniem tego posta jest jedno krótkie zdanie: Uważaj na manipulację jaką serwują nam media!

Tags: